Październik obfituje w Toruniu w spotkania i rozmowy dotyczące kształtu kultury w mieście.

Dwudniowy (23-24 października) II Kujawsko-Pomorski Kongres Kultury zorganizowany został przez Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury. Wiecie, co według mnie w trakcie tych spotkań było najcenniejsze? KONKRET.

Organizatorzy postawili konkretny CEL, prelegenci mówili o konkretnych aspektach WSPÓŁPRACY, uczestnicy rozwiązywali konkretne PROBLEMY i wypracowywali konkretne WNIOSKI, które w przyszłości mogą prowadzić do konkretnych ROZWIĄZAŃ.

Nie było biadolenia, politykowania, gwiazdorzenia czy fałszywego „zadęcia”. Była za to dyscyplina, rzeczowość i nastawienie na praktyczne REKOMENDACJE dla instytucji kultury oraz środowisk, z którymi kultura współpracuje, a więc m.in. dla społeczności lokalnych, samorządów, biznesu, szkół, uniwersytetów i mediów.

Intensywny program merytoryczny, realizowany niemal co do minuty, oparty był w całości na DIALOGU. Dzielenie się doświadczeniem, nawiązywanie kontaktów i poznawanie perspektywy „drugiej strony” to efekty Kongresu, których nie da się przecenić.

Acha, było też pyszne jedzonko i świetna oprawa muzyczna uroczystości wręczenia Złotych Młynków, czyli Kujawsko-Pomorskich Nagród Animacji Kultury (grupa Nicponie!).

Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury w Toruniu wyszedł z fantastyczną inicjatywą Kongresu i mam wielką nadzieję, że dyrektorski duet Kasia Pągowska oraz Łukasz Wudarski w swoich przyszłych działaniach będzie dalej spotykał się ze wsparciem środowisk lokalnych – zarówno tych „decyzyjnych”, jak i będących adresatami kulturalnej aktywności WOAK-u. Bo WOAK robi świetną robotę!

Tydzień później (29 października) odbyło się jednodniowe Forum Toruńskiej Kultury zorganizowane przez Toruńską Agendę Kulturalną. Panelistami i uczestnikami wydarzenia były osoby, które na różne sposoby powiązane są z lokalną kulturą. W sali Kina Centrum w CSW usiedli wspólnie dyrektorzy fundacji i instytucji kulturalnych, twórcy wydarzeń, artyści, działacze samorządowi, dziennikarze i mieszkańcy, którym kultura nie jest obojętna.

Podczas rozmów – niekiedy bardzo emocjonujących – pojawiło się kilka wniosków, z których najważniejsze według mnie wynotowałam poniżej:

  1. Konieczne jest przeprowadzenie diagnozy w zakresie potrzeb i oczekiwań mieszkańców wobec instytucji kulturalnych.
  2. Należy zmienić kryteria oceny efektów działań i wprowadzić wskaźniki jakościowe („nie więcej, a lepiej”).
  3. Niezbędna jest wzajemna współpraca instytucji oraz otwarty dialog między instytucjami kultury a samorządem, biznesem, mediami i edukacją.
  4. Trzeba wprowadzić spójną i efektywną edukację kulturalną w mieście.
  5. Należy zbudować taką wizję kultury, która zatrzyma twórczych ludzi w Toruniu.
  6. Konieczne jest wyjście z kulturą na osiedla, poza centrum miasta.

Wyszła z tego całkiem ciekawa „Szóstka dla Torunia”…

Trafionym pomysłem było moim zdaniem zaproszenie do udziału w Forum osób pracujących w urzędach innych miast (Lublin, Gdańsk, Kraków). Nie każde rozwiązanie sprawdzi się w każdym mieście, jednak dobrze jest posłuchać, jakimi metodami można w kulturze coś zmienić na lepsze.

W środowisku kultury – czy to lokalnym, czy ogólnopolskim – coraz częściej i coraz wyraźniej wybrzmiewa słowo WSPÓŁPRACA. Chyba właśnie o to chodzi, aby współpracować na różnych polach, w różnych konfiguracjach i ponad uprzedzeniami.

Czy to się uda w Toruniu? Bardzo był tego sobie i mojemu miastu życzyła. Czy Forum Toruńskiej Kultury to pierwszy krok w dobrym kierunku? Taką mam nadzieję.

Niech dzieje się Kultura!◾

Dodaj komentarz