We wnętrzach Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” oraz w siedzibie Fundacji Tumult w Toruniu do końca roku prezentowana będzie retrospektywna wystawa prac Billa Violi, jednego z największych artystów wizualnych XX wieku. Wydarzenie towarzyszy tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego EnergaCAMERIMAGE, która odbędzie się w dniach 15-22 listopada.

sztuka obrazu

Skupiając się na wizualnych walorach filmów biorących udział w konkursach i sekcjach pozakonkursowych, organizatorzy festiwalu Camerimage od wielu już lat zwracają uwagę na estetykę obrazu również w szerszym kontekście artystycznym: w fotografii, malarstwie, sztukach performatywnych, rzeźbie czy w video-arcie. W minionych latach, w ramach ekspozycji powiązanych z festiwalem, oglądaliśmy m.in. prace Bryana AdamsaGregory’ego CrewdsonaDavida Cronenberga, Davida Lyncha, Mariny Abramović, Helmuta Newtona, Patricii Piccinini, Saskii Boddeke, Petera Greenawaya czy Juliana Rosefeldta (z udziałem Cate Blanchett). Specjalnie wymieniam te nazwiska, aby podkreślić, jak wielką rolę pełnią one w świecie sztuk wizualnych i jak ważna jest ich obecność w przestrzeni kulturalnej naszego regionu i kraju.

Nie bez przyczyny na początku października tego roku Fundacja Tumult, będąca inicjatorem wspomnianych wydarzeń, otrzymała z rąk Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, pana Piotra Całbeckiego, wyróżnienie specjalne – „za organizację cyklu wystaw prezentujących najbardziej wartościowe i najciekawsze zjawiska we współczesnych sztukach wizualnych i prace największych współczesnych artystów”.

bill viola – pionier video-artu

We wrześniu, dzięki współpracy Fundacji Tumult i CSW „Znaki Czasu” z Bill Viola Studio, do Torunia przyjechały 32 dzieła pioniera video-artu – Billa Violi. Jak czytamy w opisie wydarzenia, artysta „był jednym z pierwszych twórców sztuki współczesnej, którzy sięgnęli po techniki wideo, by używać ich jako narzędzi do tworzenia dzieł sztuki. Wypracował swój własny styl kreowania instalacji artystycznych przy pomocy ruchomych obrazów, oparty na głębokich studiach filozoficznych, psychologicznych i analizach dzieł dawnych mistrzów malarstwa (szczególnie XIII-XVII wieku). Artysta śledził i badał rozwijające się technologie rejestracji elektronicznego obrazu – od wczesnych technik analogowych aż po przełom cyfrowy i technologie HD – co pozwoliło mu odkryć i pokazać widzom, w jaki sposób emocje wpływają na nasze postrzeganie ludzi i zdarzeń, oraz jak często nasze oceny bywają powierzchowne i błędne. […]

Przez ponad 40 lat artysta tworzył instalacje wideo, performance i rejestracje, które nie były tradycyjnymi opowieściami filmowymi, lecz raczej wizualnymi asocjacjami, zestawieniami obrazów, które zmuszają nas do samodzielnego tworzenia opowieści. Bill Viola unikał narracji, skupiając się na tworzeniu kadrów, które przenoszą odbiorcę w inną rzeczywistość.

Dzieła Billa Violi często nawiązują do tradycyjnej ikonografii religijnej – zarówno formą, jak i treścią, ale są uniwersalizowane poprzez anonimizację przedstawionych postaci i zdarzeń. Odnajdujemy w nich echa średniowiecznych, renesansowych, barokowych i współczesnych obrazów, ale możemy też widzieć w nich jedynie grupy nieznanych osób, które biorą udział w przypadkowych zdarzeniach. Jego obrazy wyrastające ideowo z tego, co jest wspólne dla kultur Wschodu i Zachodu, wywołują czasem dziwne poczucie déjà vu – są imponującymi zapisami metamorfoz ludzkich stanów psychicznych i duchowych.

Viola pokazuje, że technologia wideo może być nie tylko narzędziem zwykłej rejestracji, ale i medium pozwalającym przekroczyć granice rzeczywistości i czasu – to właśnie dlatego wystawa w Toruniu nie jest zwykłym wydarzeniem artystycznym – to spotkanie ze sztuką, która porusza najgłębsze warstwy ludzkiej świadomości.”1

przestrzenie i czas wystawy

Ze względu na liczbę, rozmiary i charakter prac Billa Violi, wystawa zajmuje ogromną przestrzeń Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” (przebudowaną specjalnie na potrzeby ekspozycji) oraz dwie kondygnacje siedziby Fundacji Tumult na Rynku Nowomiejskim (zabytkowe piwnice i główną salę, w której na co dzień mieści się Kino Camerimage). Dodatkowo prezentowane są bloki filmów Billa Violi w ramach repertuaru Kina Centrum (znajdującego się w CSW). Wielkość wystawy oraz długość projekcji wymaga od widza poświęcenia sporej ilości czasu – nawet ponad trzech godzin (jeśli chcemy wrócić do niektórych prac, a do tego bez pośpiechu przespacerować się z CSW do Tumultu; nie liczę seansów kinowych).

czas uchwycony

Nie trzeba było mnie zachęcać do obejrzenia ekspozycji „Bill Viola. Wizje Czasu”. Szczególnie jednak zaciekawiła mnie wypowiedź Marka Żydowicza, dyrektora Fundacji i kuratora wystawy:

Tytuł „Wizje Czasu” ukierunkował mój sposób myślenia o tym, co widziałam i co słyszałam, gdy błądziłam w labiryncie korytarzy i pomieszczeń, w których z kilkumetrowych lub niewielkich ekranów patrzyły na mnie sylwetki ludzi utrwalone w ruchomych kadrach. Viola próbował uchwycić czas – niemal dosłownie. Większość prac łączy bowiem jeden zabieg: spowolnienie obrazu. Niekiedy stosowane jest ono do takiego stopnia, że trudno zauważyć jakąkolwiek zmianę. Tak dzieje się na przykład w trwającej 82 minuty instalacji Anima, gdzie na trzech ekranach widnieją twarze, których ruch jest niemalże niezauważalny. Dopiero gdy kwadrans później wróciłam do tej pracy, dostrzegłam różnice w mimice, w pozycji głowy czy w spojrzeniach. Kiedy indziej czas u Violi biegnie wstecz – jak w niezwykłych instalacjach Inverted Birth czy Earth Martyr i Fire Martyr – prezentowanych w Tumulcie. Innym razem – jak w lustrzanym video The Reflecting Pool, otwierającym wystawę w CSW – czas się zatrzymuje. A wraz z nim zastygamy i my.

Poczucie konieczności zatrzymania się towarzyszyło mi od samego momentu wejścia na ekspozycję. Na początku zwiedzania mój napędzany przez streaming mózg domagał się włączenia na pilocie funkcji „przewiń” lub „przeskocz”. Ale tu się nie dało tego zrobić. I za moment już tego nie potrzebowałam. Sugestywne obrazy budowane przez kolor, światło, ruch czy gesty kazały mi skupić się na chwili, zazwyczaj nieuchwytnej, a tu możliwej do zarejestrowania przez oko i poddania interpretacji. Jest na to czas.

Bo u Violi czas płynie powoli, dostojnie i cierpliwie; bywa też zapętlony. W dziełach amerykańskiego artysty mgnienie oka to ogrom trwania wypełniony oczekiwaniem, napięciem i emocjami. Dzieje się tak w instalacji The Greeting, w której będąc świadkiem spotkania trzech kobiet, mogłam wychwycić treść ukradkowych spojrzeń, nieśmiałych wahań czy drgnięć dłoni. Podobnie odebrałam pracę The Quintet of the Astonished, w której zachwyciła mnie różnorodność ekspresji każdej z postaci. Oglądając zaś projekcje ciągłe, takie jak portrety wodne prezentowane w podziemiach Tumultu, odniosłam wrażenie, że choć wciąż patrzę na ten sam ruchomy obraz, to za każdym razem widzę w nim jakąś zmianę; wiem, że jest to niemożliwe, a jednak mój wzrok daje się zwieść.

intymne spotkanie

Nie będę opisywać wszystkich instalacji, jakie zobaczyłam na wystawie; nie chcę też zbyt wiele pisać o emocjach, jakie przeze mnie przepływały podczas zwiedzania. Wielu prac nie umiem zamknąć w słowach, wielu wrażeń nie potrafię nazwać. Spotkanie z twórczością Billa Violi odbywa się bowiem na poziomie osobistym, wręcz intymnym. I jest to doświadczenie indywidualne, które można poznać wyłącznie poprzez bezpośredni kontakt z dziełami.

Dlatego też nie ilustruję tego artykułu zdjęciami z wystawy. Pojedyncza klatka, wyrwana z kontekstu kilku- lub kilkudziesięciominutowej instalacji, w żadnym stopniu nie oddaje istoty dzieł Violi. Sensu obrazom – nawet tym poruszającym się w trudnym do uchwycenia tempie – nadaje ruch, który odbywa się w czasie. Musicie zatem sami wejść do świata Billa Violi i pozwolić mu się prowadzić ścieżkami jego sztuki na jego własnych zasadach. Zapewniam Was – z tej wystawy wyjdziecie bogatsi o spotkanie z zupełnie nowym wymiarem Czasu! ◾


co i gdzie oglądać
  • The Reflecting Pool (1977-9/1997)
  • Incrementation (1996)
  • The Veiling (1995)
  • The Greeting (1995)
  • Four Hands (2001)
  • The Quintet of the Astonished (2000)
  • Anima (2001)
  • Ancension (2000)
  • The Messenger (1996)
  • Interval (1995)
  • Pneuma (1994/2009)
  • The Crossing (1996)
  • Room for St. John of the Cross (1983)
  • Program 1:
    • The Space Between the Teeth (1976)
    • Sweet Light (1977)
    • Ancient of Days (1979-81)
    • Anthem (1983)
    • Angel’s Gate (1989)
    • Chott el-Djerid (A Portrait in Light and Heat) (1979)
  • Program 2:
    • The Passing (1991)
  • Program 3:
    • Hatsu-Yume (First Dream) (1981)
  • Program 4:
    • I Do Not Know What It Is I Am Like (1986)
  • Invented Birth (2014)
  • Earth Martyr (2014)
  • Air Martyr (2014)
  • Fire Martyr (2014)
  • Tree Women (2008)
  • Gleb (2013)
  • Madison (2013)
  • Sharon (2013)

  1. https://camerimage.pl/pl/news/bill-viola-w-toruniu–wystawa–ktora-porusza-dusze ↩︎
  2. j.w. ↩︎

Dodaj komentarz