
Odwiecznym problemem uczestnika festiwalu filmowego jest konieczność rozstrzygania o tym, który tytuł z programu obejrzeć, a który pominąć. Nie da się bowiem wziąć udziału w każdej projekcji, podobnie jak nie da się uczestniczyć w każdym spotkaniu czy seminarium. Dlatego też, zanim rozpocznie się festiwalowe szaleństwo, w spokoju przeglądam poszczególne sekcje, aby wybrać te filmy, które dają obietnicę największych wrażeń i wzruszeń – i które będą wyświetlane w godzinach popołudniowych (miejscowy festiwalowicz musi przecież chodzić do pracy!).
Gdyby jednak nie ograniczały mnie obowiązki zawodowe ani prawa fizyki, z pewnością wybrałabym się w tym roku na tych dziesięć filmów:
Behemoth! (zdj. Damián García, reż. Tony Gilroy)
Utalentowany wiolonczelista Alex Serian wraca do rodzinnego Los Angeles po dwudziestu latach spędzonych w trasie. Muzyka, która od lat wyznacza rytm jego życia, tym razem zabierze go w podróż, która na zawsze wszystko zmieni.
Reżyser i zarazem scenarzysta najnowszego filmu z udziałem Pedro Pascala i Olivii Wilde nakręcił wcześniej m.in. Adwokata diabła, 4 części serii z Jasonem Bournem, Łotra 1 oraz serial Andor, przy którym współpracował z operatorem Damiánem Garcíą. Co ciekawe, muzykę do filmu napisało kilkoro kompozytorów, a wśród nich jest m.in. Michael Giacchino, James Newton Howard, Henry Jackman i Alan Silvestri. To dla mnie wystarczające powody, by wybrać się na ten film. [Konkurs Główny]
Dziki koń dziewięć (zdj. Ben Davis, reż. Martin Mcdonagh)
Krótko przed chilijskim zamachem stanu w 1973 roku agenci CIA Chris i Lee zostają wysłani z Santiago na Wyspę Wielkanocną przez swojego przełożonego, MJ-a. W cieniu majestatycznych posągów wyspy dwaj wieloletni partnerzy mierzą się z mrocznymi wydarzeniami z przeszłości i narastającymi politycznymi intrygami. Tymczasem spotkanie Chrisa z dwiema zbuntowanymi studentkami sprawia, że misja w tym odległym rajskim zakątku zaczyna wymykać się spod kontroli.
Autor zdjęć ma duże doświadczenie w kinie komiksowym (Strażnicy Galaktyki, Avengers: Czas Ultrona, Doktor Strange, Eternals), jednak tym razem bardziej przekonuje mnie jego udział w produkcjach wyreżyserowanych właśnie przez Mcdonagha – Trzy billboardy za Ebbing, Missouri i Duchy Inisherin. Muzykę do Dzikiego konia dziewięć napisał Carter Burwell – i muszę się Wam przyznać, że już słyszę ten film! Do tego obsada – Sam Rockwell, John Malkovich, Steve Buscemi i Tom Waits – daje nadzieję na dobrą rozrywkę podaną w świetnej filmowej formie. [Konkurs Główny]
Visitation (zdj. Axel Schneppat, reż. Volker Schlöndorff)
Stojący nad brzegiem jeziora niedaleko Berlina dom jest niemym świadkiem stulecia wydarzeń, które zmieniają otaczający go świat: narodzin nazizmu i wojennego spustoszenia, sowieckiej okupacji, zjednoczenia Niemiec i początku nowej epoki. Kolejne systemy pozostawiają na nim swoje ślady, a jego mieszkańcy przychodzą i odchodzą: żydowska rodzina, oportunistyczny architekt z żoną, pełna ideałów pisarka i jej wnuczka. Dwanaście ludzkich losów splata się tu w poszukiwaniu spokoju i własnego miejsca, podczas gdy stary dom przez dekady dziejowych zawirowań pozostaje dla wszystkich bezpieczną przystanią.
Podoba mi się pomysł wykorzystania domu jako centralnego punktu opowieści; domu jako świadka przemian historii i pokoleń. Sądząc po zwiastunie i zdjęciach, spodziewam się spokojnej narracji, ciekawych postaci i uniwersalnej wymowy filmu. A nazwisko Volkera Schlöndorffa jest dla mnie gwarantem najwyższej jakości. [Konkurs Główny]
Phenomena (zdj. i reż. Josef Gatti)
Psychodeliczna odyseja w głąb struktury wszechświata, w której przewodnikiem jest filmowiec prowadzący niezwykłe eksperymenty na pograniczu sztuki i nauki, pozwalające zajrzeć za kulisy funkcjonowania natury. Film zarejestrowany wyłącznie za pomocą kamery, bez użycia efektów wizualnych czy cyfrowych zabiegów, zachwyca hiperrealistycznymi obrazami, które zyskują dodatkowy wymiar dzięki muzyce legendarnego Nilsa Frahma oraz eterycznym kompozycjom elektronicznym stworzonym specjalnie na jego potrzeby przez Rival Consoles. Zwykła ciekawość przeradza się dzięki nim w hipnotyzującą audiowizualną przygodę, prowadzącą widza od najmniejszych cząstek subatomowych aż po bezmiar kosmosu. Śledząc siły i zjawiska kształtujące otaczającą nas rzeczywistość, Phenomena staje się immersyjnym doświadczeniem dla zmysłów, pozwalającym odkrywać cuda wszechświata i nasze w nim miejsce.
Przyznam, że ten pełnometrażowy dokument australijskiego reżysera kusi mnie oryginalną formą. [Konkurs Długometrażowych Filmów Dokumentalnych]
Debiut (zdj. Drew Daniels, reż. Jesse Eisenberg)
Mona, odkąd pamięta, jest panią domu, żoną i matką. Kropka. Na jej własne ambicje, plany i marzenia nigdy nie było miejsca ani czasu. Teraz, gdy dzieci dorosły, a mąż poświęca się karierze, Mona postanawia zaskoczyć wszystkich i zrealizować swoje wielkie marzenie: zagrać w teatralnej sztuce. Gdy udaje się jej zdobyć angaż, ekscentryczny reżyser nie ukrywa, że wybrał ją nie ze względu na talent, a z powodu braku innych kandydatek. Choć wydaje się, że kobieta pasuje do tego kolorowego świata jak pięść do nosa, z czasem zaczyna traktować teatralną trupę jak własną rodzinę.
Mam duży szacunek do Jessego Eisenberga, od kiedy obejrzałam Prawdziwy ból sprzed dwóch lat. Artysta ponownie wyreżyserował film na podstawie własnego scenariusza, tym razem angażując do swojego projektu Julianne Moore i Paula Giamattiego. Spodziewam się dobrych dialogów i świetnej gry aktorskiej. [Pokazy Specjalne]
Primetime (zdj. David Bolen, reż. Lance Oppenheim)
Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, trzymający w napięciu thriller o cienkiej granicy między ambicją i żądzą sukcesu a obsesją, która zamienia się w niebezpieczną grę. Charyzmatyczny reporter Chris Hansen przenika do podziemnego świata przestępczego i pragnie zmienić oblicze telewizji. Z czasem jednak ulega własnym obsesjom i w drodze na szczyt popularności zaczyna zatracać swój pierwotny cel.
Lubię Roberta Pattisona, od kiedy zobaczyłam go w filmie Davida Cronenberga Cosmopolis i od kiedy z wampira przeobraził się w nietoperza. Dlatego chętnie obejrzę Primetime, zwłaszcza że zwiastun obiecuje wiele, nie tylko w warstwie fabularnej, ale i wizualnej. [Pokazy Specjalne]
Dziki, dziki wschód (zdj. Bartłomiej Kaczmarek, reż. Jan Holoubek)
Jest luty 1943 roku. Podczas śnieżycy w Małym Zalesiu pojawia się przysłany z Berlina samotny jeździec – niemiecki urzędnik Wolff. Oficjalnym celem jego przyjazdu jest odzyskanie ważnej dokumentacji, w której posiadaniu był miejscowy żydowski bogacz Levi. W rzeczywistości Wolff poluje jednak na złoto, które Levi miał zostawić swojemu adwokatowi tuż przed ucieczką z Polski. Podejrzewa, że „skarb Żydów” odnalazł i ukrył wyznaczony przez Niemców zarządca opuszczonego gospodarstwa po Levim, Józef Kaim. W miasteczku pojawia się jeszcze jeden „łowca” skarbu, który odkrywa, że Wolff w rzeczywistości nazywa się Israel Levi, a jego prawdziwym celem jest odzyskanie złota ojca, by wesprzeć żydowskich bojowników przygotowujących powstanie w warszawskim getcie.
Ciekawi mnie przełożenie elementów westernowych na grunt wschodniej Europy. Podoba mi się tonacja kolorystyczna zdjęć, jakie krążą po sieci. I chętnie zobaczę znów na ekranie Joannę Kulig, Magdalenę Różczkę, Piotra Trojana i Roberta Więckiewicza. [Konkurs Filmów Polskich]
Pieśni lasu (zdj. Antorine Lavorel, Laurent Loffrion, Vincent Munier; reż. Vincent Munier)
Reżyser wraz z ojcem i synem wspólnie odkrywają bogactwo życia w dzikich borach: jelenie, sowy, rysie, głuszce i inne leśne zwierzęta. Kamera nie tylko rejestruje obrazy, ale przede wszystkim „słucha” lasu jak żywego organizmu, w którym ruch i dźwięk są częścią skomplikowanej sieci życia. Jest to jednak nie tylko opowieść o czerpaniu przyjemności z kontaktu z naturą, ale także o rodzinie i o tym, w jaki sposób tworzymy silne więzi z najbliższymi.
Uciec do lasu, do ciszy i szumu liści, do zapachów mchu i wiatru… Ten francuski dokument potraktuję jako kojący balsam dla oczu i duszy. [Pokazy Specjalne Filmów Dokumentalnych]
Flesh Impact (zdj. Lawrence Sher, reż. Maggie Gyllenhaal)
Stuletnia kobieta pojawia się bez zapowiedzi na przesłuchaniu do broadwayowskiego spektaklu. Stojąc samotnie na scenie, odsłania kolejne zaskakujące fakty o swoim życiu, które upłynęło na oczach całego świata, podważając wszystko, co do tej pory o niej sądzono.
Kolejny film Maggie Gyllenhaal po Córce i Pannie młodej. Tym razem poznajemy nieznane oblicze Marylin Monroe w ujęciach Lawrence’a Shera, który zrealizował Jokera i Pannę młodą. Plus Ellen Burstyn i Peter Sarsgaard przed kamerą. [Pokazy Specjalne]
Przez ścianę (zdj. Jolanta Dylewska, reż. Maciej Sobieszczański)
W mrocznym okresie stalinowskiego terroru w Polsce dwoje młodych ludzi zakochuje się w sobie. Wiesia i Jerzy są więźniami politycznymi osadzonymi w sąsiednich celach, którzy nawiązują kontakt za pomocą alfabetu Morse’a. Prowadzone w ten sposób rozmowy stają się dla nich jedyną odskocznią od brutalnej więziennej rzeczywistości. Choć nigdy się nie widzieli, zaczynają darzyć się uczuciem i z niezwykłą determinacją walczą o możliwość bycia razem. Film oparty jest na prawdziwej historii niesamowitej miłości.
Maria Dębska i Jakub Gierszał, czerń i biel, Złote Lwy i miłość. Oglądam bez wahania! [Konkurs Główny]
Jeśli starczyłoby mi czasu, zerknęłabym jeszcze na następujące tytuły (pierwszy lub kolejny raz): Dzień objawienia (zdj. Janusz Kamiński, reż. Steven Spielberg, muz. John Williams), Digger (zdj. Emmanuel Lubezki, reż. Alejandro González Iñárritu), Projekt Hail Mary (zdj. Greig Fraser, reż. Phil Lord, Christopher Miller); Dobry chłopiec (zdj. Michał Dymek, zdj. Jan Komasa), Ojczyzna (zdj. Łukasz Żal, reż. Paweł Pawlikowski) oraz Wicker (zdj. Lol Crawley, reż. Alex Huston Fischer, Eleanor Wilson).
Są jeszcze oczywiście cztery bloki etiud studenckich, konkurs wideoklipów i seriali telewizyjnych oraz mnóstwo innych pokazów filmowych. Na wszystko nie starczy czasu, ale poczucie niedosytu jest stałym składnikiem festiwalowej codzienności. I jest w tym jakiś magiczny urok…◾
[Opisy filmów pochodzą ze strony camerimage.pl]