
W rozmowie opublikowanej w 2009 roku Umberto Eco powiedział:
Książka przeszła próbę czasu i trudno sobie wyobrazić, co można by wymyślić lepszego, pełniącego tę samą funkcję. Może zmienią się nieco niektóre jej elementy, może stronice nie będą wykonane z papieru. W sumie jednak pozostanie ona tym, czym jest.1
Ta wypowiedź, która brzmi jak konkluzja, paradoksalnie znalazła się na początku obszernej publikacji, będącej zapisem dyskusji dwóch bibliofilów (był nim Eco oraz Jean-Claude Carrière), którzy rozmawiali na temat przyszłości książki w obliczu rozpowszechniania się Internetu, nowych mediów i nowoczesnych form publikacji (w tym książek elektronicznych). W dyskusji pojawiły się m.in., takie pytania: czy w konsekwencji pojawienia się Internetu książkę czeka „śmierć”? jak zmieni się książka w obliczu pojawienia się e-booków? czy książki elektroniczne przetrwają dłużej niż tradycyjne? czy nowoczesne media zmienią sposób przyswajania treści przez odbiorców? czy będą to zmiany na lepsze czy na gorsze? czy technika zawsze przynosi udogodnienia, czy łączy się też z utrudnieniami?
Chociaż rozmowa toczyła się siedemnaście lat temu, a postęp technologiczny od tamtego czasu gwałtownie przyspieszył, to zarówno poruszane wątki, jak i formułowane wnioski zdają się być aktualne również dzisiaj. Eco – jako uważny obserwator zmian społecznych, zwłaszcza w obszarze komunikacji i informacji – był świadomy zagrożeń, jakie pojawiały się wraz z rozpowszechnieniem się Internetu, komputerów lub czytników. Przyznawał on, że w pewnym zakresie mogą one zastąpić tradycyjną książkę (np. w przypadku wielotomowych encyklopedii czy prawniczych tomisk). Nie popadał jednak w rozpacz. Kilka lat wcześniej, odwołując się do historii sztuki, Eco przyznał, że:
pojawienie się nowego środka przekazu nie tylko nie zabija poprzedniego, ale zawsze uwalnia go od takich czy innych serwitutów. Kiedy pojawiła się fotografia i kino, malarstwo nie umarło: po prostu nie musiało już zajmować się portretowaniem czy świętowaniem albo uwiecznianiem wydarzeń historycznych; zyskało swobodę pozwalającą na nowe przygody poznawcze (nie przypadkiem impresjonizm i fotografia są rówieśnikami) lub po prostu wkroczenie na drogę abstrakcji.2
A w Posłowiu do publikacji pokonferencyjnej pt. Przyszłość książki, odnosząc się z kolei do historii literatury, pisarz stwierdził:
Nadejście kinematografii i komiksu z pewnością wyzwoliło literaturę z obowiązku narracji, który tradycyjnie musiała pełnić. Lecz jeżeli istnieje tak zwana literatura postmodernistyczna, dzieje się tak dlatego, że komiksy i kinematografia wywarły wpływ na literaturę. Oznacza to, że w historii kultury nigdy nie doszło do tego, że jedna rzecz po prostu uśmierciła inną. Jedna rzecz dogłębnie inną zmienia.3
Nie wiem, co powiedziałby Eco dzisiaj, gdy nie tylko media, ale i przestrzeń sztuki zalewa rzeka treści generowanych przez AI – być może jego optymizm nieco by ostygł. Chcę jednak wierzyć, że choć gwałtowne i nieprzewidywalne zmiany, jakich jesteśmy dziś świadkami, zapewne w dużym stopniu wpłyną na kondycję książki, kultury i człowieka, to jednak nie zdołają one stłumić naturalnej ludzkiej potrzeby do wyrażania pragnień i emocji poprzez sztukę – również tę zawartą w książkach.






Podobne pytania, na które Umberto Eco i Jean-Claude Carrière poszukiwali odpowiedzi, zadają również organizatorzy II Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki – Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu oraz Muzeum Narodowe we Wrocławiu.
Bieżąca edycja triennale, która odbywa się pod hasłem „Zasięgi”, zachęca twórców i publiczność do refleksji nad miejscem książki jako dzieła sztuki (i jako książki w ogóle) w rzeczywistości, którą rządzą media społecznościowe, algorytmy i sztuczna inteligencja, a potrzeba nielimitowanego i nieprzerwanego dostępu do Internetu staje się niemal tak samo ważna, jak dostęp do bieżącej wody.
Jak w takiej epoce odnajduje się sztuka książki? Czy książka generuje zasięgi lub znajduje się w czyimś zasięgu? Czy książka, niekiedy pozbawiona wszelkich znaków graficznych, może tworzyć content, za którym podążą followers? A może właśnie stanowi symbol oporu przed pochłonięciem zasięgami? Może właśnie na przekór wciąż pozostaje staromodną książką, która nie potrzebuje zasilania i przesyłu, by być używaną i zrozumianą? Zasięg to w końcu obszar występowania czegoś, działania jakiegoś zjawiska, wpływu czegoś. Chcemy zatem wskazówek, odpowiedzi, deklaracji i manifestów pokazujących, jak i gdzie występuje, jak działa i na co wpływa sztuka książki. Ale przede wszystkim: co i kto ulega jej wpływowi? – te palące pytania, będące wskazówkami do podjęcia przez artystów, znalazły swoje odzwierciedlenie w pracach, które od 2 października możemy oglądać na parterze Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu.






Ekspozycja składa się ze 121 prac wykonanych przez 80 twórców i twórczyń, reprezentujących różne dziedziny sztuki. Do wykonania eksponatów artyści wykorzystali rozmaite materiały i techniki. Znajdziemy tu książki z papieru (również czerpanego), tkaniny i folii; mające postać kodeksów, zwojów, plansz czy rzeźb; kolorowe i czarno-białe; ilustrowane i zawierające wyłącznie tekst; drukowane, pisane ręcznie, wykonane techniką linorytu czy kolażu. Dodatkową atrakcją wystawy jest to, że większość eksponatów można przeglądać i dotykać przez białe rękawiczki, które widzowie otrzymują przy wejściu na salę.
Książka w całości złożona z kodu QR; walizka z postacią człowieka stojącego naprzeciwko biblioteki; sześć bloczków, których konfigurację można dowolnie zmieniać i za każdym razem uzyskać inny obraz (ta praca przywiodła mi na myśl eksperymentalny tom poetycki Raymonda Queneau pt. Sto tysięcy miliardów wierszy); „zraniona” książka; notesy zapisane w czasie pandemii, z rozmazanymi fragmentami tekstu – od łez?; książka pod tytułem Quo vadis zawierająca pytanie o szansę na ocalenie książki artysty; wybór poezji Emily Dickinson z Biblioteki Narodowej z mnóstwem zakładek z logo Instagrama… Te i pozostałe prace rodzą przeróżne skojarzenia, odniesienia i reminiscencje, a ich rodzaj i intensywność uzależnione są od doświadczeń i wrażliwości czytelnika.
Wymowa prac z jednej strony zdaje się być pesymistyczna – wiele eksponatów wprost lub poprzez metaforę wyraża obawę o przyszłość książki i świata w ogóle. Z drugiej strony – już samo stworzenie dzieła, poprzez które artysta zwraca uwagę na niepokoje i zagrożenia, jakie coraz częściej towarzyszą człowiekowi w jego codzienności – jest aktem niezgody wobec zjawisk, które tę obawę powodują. Oryginalność prezentowanych dzieł, pomysłowość ich wykonania oraz ich uroda i głębia jeszcze bardziej przekonują mnie do tego, co z taką pewnością głosił Eco – że książka ma przyszłość, a wobec troski o jej kondycję warto powtarzać sobie, że w historii kultury nigdy nie doszło do tego, że jedna rzecz po prostu uśmierciła inną. Jedna rzecz dogłębnie inną zmienia.
Być może właśnie kult „zasięgów”, który osiąga dziś apogeum i jawi się jako zapowiedź unicestwienia tradycyjnej książki, będzie bodźcem, dzięki któremu zwrócimy się do słowa pisanego, oprawionego w piękną lub przeciętną okładkę; do którego mamy dostęp niezależnie od jakości sygnału wi-fi; która się nie „zawiesza” i nie rozładowuje; którą możemy dotknąć, powąchać (a czasem posmakować); która poplamiona, z zagiętymi rogami i zakładką z zasuszonych kwiatów zawsze będzie czekać, aż otworzymy jej strony i pozwolimy się uwieść jej treścią i formą.◾
Wernisaż toruńskiej odsłony wystawy II Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Książki odbył się 2 października 2026. Wystawę można zwiedzać do 3 stycznia 2027 roku.
Prace były prezentowane pierwotnie we wrocławskim Pawilonie Czterech Kopuł w 2025 roku. Wystawę możemy oglądać również w Toruniu dzięki nawiązaniu współpracy toruńskiego CSW z wrocławską ASP oraz Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Ekspozycji towarzyszył konkurs, który rozstrzygnięto w listopadzie 2025 roku. Wyniki oraz uzasadnienie przyznanych nagród zostały opublikowane na stronie ASP we Wrocławiu (link).

Organizatorzy wystawy: Akademia Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu oraz Muzeum Narodowe we Wrocławiu.
Kuratorzy wystawy: Magdalena Wosik (ASP Wrocław), Jakub Maciej Łubocki (Muzeum Narodowe we Wrocławiu).
Artyści, których prace znalazły się na wystawie:
Monika Aleksandrowicz, Ioannis Anastasiou, Majka Dokudowicz, Maciej Barański, Barbara Bergner-Kaczmarek, Kornelia Biały, Dominika Bobulska, Mira Boczniowicz, Barbara Bugdol, Ewa Burda, Zoja Chmielewska, Stanisław Cholewa, Magdalena Chomiak, Danuta Dąbrowska, Tomasz Dobiszewski, Jakub Dziewit, Oskar Francuz, Teresa B. Frodyma, Kalina Georgiczuk, Agata Gromada, Zuzanna Gruszczyńska, Alicja Habisiak-Matczak, Aleksandra Janik, Justyna Jędrysek, Eugeniusz Józefowski, Anna Juchnowicz, Michalina Jurczyk, Alina Kalczyńska, Anna Karasińska, Igor Kociński, Agata Kosmacz, Karolina Koterwas, Mikhalina Krautsevich, Jakub Kwiatkowski, Sabina Labud, Ewa Latkowska-Żychska, Michał Leśniak, Maciej Linttner, Marek Łątkowski, Wiktoria Łukaszewicz, Agnieszka Łukaszewska, Aleksandra Marzęta, Maria Matyja-Rozpara, Joanna Miler, Julita Mośko, Barbara Mydlak, Yann Deval, Maja Myszkowiak, Małgorzata Malwina Niespodziewana, Radosław Nowakowski, Maja Owczarz, Gaba Palicka, Joanna Paljocha, Piotr Pandyra, Dorota Pietrzyk, Arek Potasiński, Seweryn Puchała, Ewa Rosiek-Buszko, Jolanta Rudzka-Habisiak, Aleksandra Sacha, The Self Preservation Society (Mira Boczniowicz, Dariusz J. Gorski), Zofia Siwy, Magdalena Soboń, Małgorzata Stachurska, Devon Stackonis, Edyta Stajniak, Joanna Stawowy, Anna Stąporek, Wawrzyniec Strzemieczny, Karolina Szafran-Kamrowska, Krystyna Szczepaniak, Aleksandra Szlęk, Wera Śliwowska, Joanna Tyborowska, Joanna Wiszniewska-Domańska, Małgorzata Wołoszczuk, Brygida Wróbel-Kulik, Katarzyna Zimna, Katarzyna Zolich, Kateryna Zubakhina, Karolina Żelaznowska, Magdalena Żmijowska.
- Wydanie polskie: Jean-Claude Carrière, Umberto Eco, Nie myśl, że książki znikną, przełożył Jan Kortas, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010, s. 15. ↩︎
- Umberto Eco, Nowe środki masowego przekazu a przyszłość książki, [w:] Nowe media w komunikacji społecznej w XX wieku. Antologia, redakcja Maryla Hopfinger, Oficyna Naukowa, Warszawa 2002, s. 540-541. ↩︎
- Przyszłość książki, redakcja Geoffrey Nunberg, tłumaczenie Joanna Rzepa, Alicja Szatkowska, Biblioteka Analiz, Warszawa 2013, s. 384 [e-book]. ↩︎